Zapal świeczkę…
To dni w naszym kraju niezwykłe. Odwiedzamy groby bliskich, palimy świeczki znanym i nieznanym. Zaciągamy honorowe warty i odkrzaczamy zapomniane mogiły. Zapraszamy też na wirtualną wycieczkę po wielkich nekropoliach i maleńkich cmentarzykach. Opisaliśmy tu dla Was ponad 360 ciekawych miejsc.
Czerwoni Khmerzy w swojej zbrodniczej ideologii, miasta uważali za siedliska zła. Ich mieszkańców, zwłaszcza ludzi wykształconych, mordowali – wystarczyło zresztą nosić okulary, by być uznanym za inteligenta podlegającego eliminacji.
Mitte – środek, początek i serce Berlina wzbogaci się niebawem w nowe centrum muzealno-konferencyjne na Placu Zamkowym (Schlossplatz), położonym naprzeciwko katedry. Za pięć, osiem… lat Berlin będzie kulturalną stolicą Europy.
Poruszanie się po rezerwacie podlega surowym regułom. Nie znaczy to, że nie ma szans się „przemycić” niezauważonym przez strażników… A poza tym zapowiednik zapowiednikiem, ale nie przeszkadza to w ustawieniu kilku wież wiertniczych...
Po ustawieniu Muru Berlińskiego po stronie zachodniej bramy znalazła się ona w pasie granicznym i była niedostępna zarówno z zachodu jak i ze wschodu. Na placu 18 Marca zauważyć można ślad z kostki brukowej znaczący przebieg muru.
Zaprezentują się winiarze z Tokaju, wschodniej Słowacji i innych rejonów kraju i świata. Nie zabraknie także łagodnego burczaka. Będzie również okazja, aby na żywo zobaczyć wytłaczanie moszczu z winogron, sztukę sabrażu...
Nie był to najlepiej dobrany akord końcowy mojej podróży po Kambodży. Ale przecież i takie oblicze ma ten ciekawy kraj. Tak straszliwie niedawno męczony przez własnych zbrodniarzy zaczadzonych szaloną ideologią.
Twierdzę wznieśli Turcy w latach 1699-1706. Budowlę zaprojektowali francuscy architekci. Było to misterne dzieło fortyfikacyjne. Twierdza broniła dostępu do cieśniny Kerczeńskiej.
– To (k...) lepsze niż (k...) siedzieć w hotelu i (k...) chlać wódę – tak powiedział jeden młody człowiek do drugiego, kiedy wyszli z Jaskini Mroźnej w Dolinie Kościeliskiej.
To doskonale, że podupadły pałac odremontowano i jest on wykorzystywany na cele hotelowe. Ale robienie z tego, a takie można odnieść wrażenie, jakiegoś szczególnie cennego zabytku historycznego, uważam za przesadę.
Ruszamy stromymi zakosami w kierunku szczytu Soliska. Doszłyśmy do połowy drogi i niestety trzeba było zrobić odwrót. Potężne głazy, na które należało wchodzić i nasze niezbyt długie nogi powstrzymały nas od dalszej wędrówki.

