Na kajak
Świat od strony wody wygląda zupełnie inaczej niż od lądu. Dzika przyroda pokazuje tu swoje oblicze. Kajak można wypożyczyć już na każdej trochę większej rzece. A zatem na spływ! Mamy tu dla Was prawie setkę propozycji.
Gubin, dziś graniczne miasto przecięte Nysą Łużycka na dwie części. Zachodnia zachowała nazwę Guben. Po raz pierwszy wymieniono je w dokumentach w 1211 r., w 1235 r. otrzymał prawa miejskie, a w roku 1311 nawet prawo do bicia własnej monety.
Spacerując dziś wąskimi uliczkami czy posiadując na rynku trudno dziś uwierzyć, że choć miasto nie ucierpiało w czasie wojny, to enerdowskie władze chciały starówkę po prostu wyburzyć. Dlaczego?
Na kamienicy przy rynku na wysokości pierwszego piętra są medaliony z czterema głowami. Obok jest napis: "Sławią nasz gród". Na medalionach są głowy Adama Asnyka, Marii Konopnickiej, Stefana Szolc-Rogozińskiego i Marii Dąbrowskiej.
Kościół zbudowano w stylu późnego gotyku jako trzynawowy, z prezbiterium z wysokim dachem. W 1521 r. pochowano w nim fundatora. Po pożarze w roku 1538 kościół nieznacznie przebudowano dodając szereg renesansowych elementów.
Kim była „die lächelinde Polin”? Na imię miała Regelinda a była córką Bolesława Chrobrego i Emnildy. Tatuś wydał ją za mąż ok. roku 1002 pieczętując w ten sposób jakieś porozumienie pomiędzy skonfliktowanymi na ogół sąsiadami.
15 południk to linia wyimaginowana, ale o tyle szczególna, że według niej wyznacza się czas środkowoeuropejski. To wzdłuż tego południka godzina 12 w południe (czasu zimowego) jest momentem górowania słońca.
Już niebawem powstanie m.in. nowa trasa zwiedzania „Pernsztejnska rezydencja – najstarszy renesans w Czechach”. Ale na razie, do zakończenia prac rewaloryzacyjnych, niewiele można obejrzeć. Warto poczekać.
W roku 1910 w czasie karczowania lipy w ogrodzie benedyktynek w pobliżu kościoła św. Michała odkopano koronę, która należała do króla Kazimierza Wielkiego. Wraz z koroną znaleziono hełm i grot włóczni...
Pierwsza wzmianka o drewnianym moście pochodzi z ok. 1300 r. a potem w miarę upływu czasu stawiano kolejne drewniane konstrukcje. O budowie nowej, żelaznej przeprawy, zaczęto przemyśliwać w końcówce XIX w.
Dla człowieka oglądającego zarówno całość, jak i detale tych malowideł, są one czymś niezwykłym, ocierającym się trochę o szaleństwo. Specjaliści „rozszyfrowali” jednak te sceny, doliczyli się ich 28 i opisali, z zaskakującą dokładnością.

