Sądziliśmy – naiwni – że co złowimy, to będziemy jeść na kolację. Była to jednak zarówno lekcja posługiwania się wędkami i innym sprzętem wędkarskim, jak i fińskiego sposobu łowienia. Bo tu nie łowi się ryb, aby je zjeść.
Zobaczyć ten budynek na własne oczy to niezapomniane przeżycie. Promienie słońca odbijają się w białych łuskach, które pokrywają dach. Wydaje się wtedy, że cała Opera świeci niczym statek kosmiczny.
Mury miasta sięgały ośmiu metrów, a grube były na półtora. Przejść broniły trzy bramy, przy każdej znajdowała się wieża a mury wzmacniało 36 bastei. Dziś najciekawszym elementem dawnych umocnień są baszta i brama Wojanowska.
Zainteresowanie amatorów sportów zimowych wzbudza tu jedna ze sławniejszych w Finlandii skocznia narciarska. Warto też popatrzeć na miasto oraz niezwykle piękne jego okolice z Puljo Tower – wieży widokowej.
Wspaniałe budynki sakralne: kościół, klasztor i synagoga stoją pośród skromnej zabudowy, w znacznej części drewnianej. Dzięki temu czuje się tutaj, że każdemu jest oddane to, co się należy. Bogu – co boskie, człowiekowi – co ludzkie.
Na skansen budownictwa puszczańskiego w Granicy składają się zaledwie trzy zagrody. Dziurawe strzechy przykryte są folią. Nadziei na remont nie widać, bo nie ma pieniędzy.
Zabezpieczoną schodkami oraz barierkami ścieżką wchodzimy na szczyt. Stąd roztacza się piękna panorama. Widoczne jest zagłębienie rzeczki Szeszupy. Jego dno pokrywają liczne jeziorka o pięknych barwach.
Rezerwat Głazowisko Bachanowo jest łąką o powierzchni około 1 ha pokrytą wieloma głazami różnej wielkości. Policzono, że może ich być 10 tysięcy. Rozlokowane są na czterech tarasach. Przyniósł je tu lodowiec ze Skandynawii.
W Sydney nietrudno zarazić się atmosferą wiecznych wakacji. Nikogo tu nie dziwi, że ktoś biegnie do autobusu w centrum miasta w kostiumie kąpielowym, albo wytrzepuje piasek z plecaka na stacji metra.
Miasto Mikulov na Morawach, tuż przy austriackiej granicy, ma potężny barokowy zamek, zabytkowy rynek, stare kamieniczki. W zamku znajduje się Muzeum Winiarstwa.
