Rynek w Goudzie jest piękny. Otaczają go okazałe budowle fundowane przez bogatych książąt, a nad nim, od południowej strony, wznosi się wysoka wieża Sint Janskerk – kościoła św. Jana. Centralne miejsce placu zajmuje ratusz (Stadhuis).
Za pierwszym razem była to sobota, dzień ślubów, pogoda ładna. Na dziedzińcu ruch był duży, bo zjechali się tu właściciele zabytkowych samochodów. Gdy byłam tam po raz drugi, a była to Niedziela Palmowa, pogoda brzydka – nie działo się nic.
Zagubione w górach Cypru wioski oraz wspaniałe zabytki przeszłości: klasztory i świątynie. Dziewięć tutejszych górskich kościołów znajduje się już na Liście Dziedzictwa UNESCO. Jedną z tych wiosek jest Kakopetria.
Ciągle powtarzające się powodzie zmusiły osadników do budowy kompleksu wiatraków, które wypompowywały wodę: to był jedyny sposób walki z żywiołem. W 1740 roku ustawiono w dwóch rzędach potężne okrągłe i ośmiokątne, ceglane wiatraki.
W starej części cypryjskiego kurortu Agia Napa są dwa muzea związane z morzem. Niewielkie Muzeum Życia Morza znajduje w podziemiach ratusza. Duże nowoczesne Muzeum Morza – Thalassa położone jest niespełna 300 m od klasztoru.
W dworku w skansenie w Sierpcu dzieci ćwiczą grę, przygotowując się do świątecznego koncertu, by umilić gościom pobyt. Dorośli i służba krzątają się w kuchni i w jadalni doglądając ostatnich wypieków. Nawet stół w jadalni został bogato zastawiony.
Od kolorów kręci się w głowie. To jedna z największych atrakcji Holandii. Teren obsadzony jest milionami kolorowych i różnorodnych kwiatów. Znajdziemy tu tulipany, narcyzy, hiacynty, irysy, azalie i wiele innych. Wiosną rozkwita tu ich ponad 7 milionów.
Wchodząc przez bramę klasztorną na dziedziniec, a potem we wnętrzu kościoła, byłam zaskoczona ostrym zestawieniem kolorów, świeceniem i błyszczeniem we wszystkich odmianach. Przyzwyczajeni jesteśmy do obiektów zabytkowych o spokojniejszych, spatynowanych barwach; a tu taki natłok kolorów...
Każdy z nas może spróbować wina Lugana, które gościło na stole Ojca Świętego Jana Pawła II. Powstaje ono w rodzinnej winnicy nad jeziorem Garda, ma zdecydowany i wyjątkowy smak, a jego produkcja owiana jest legendą.
A gdzie palmy radomskie? Znajduję jedną taką pękatą, z liśćmi tataraku. – Jaki nietypowy kształt – zagaduję sprzedawcę. – A, ciągle trzeba coś nowego wymyślać, żeby ludzie kupili – odpowiada zmęczonym głosem. Może tak się rodzi tradycja?
