Zapal świeczkę…
To dni w naszym kraju niezwykłe. Odwiedzamy groby bliskich, palimy świeczki znanym i nieznanym. Zaciągamy honorowe warty i odkrzaczamy zapomniane mogiły. Zapraszamy też na wirtualną wycieczkę po wielkich nekropoliach i maleńkich cmentarzykach. Opisaliśmy tu dla Was ponad 360 ciekawych miejsc.
Na zrewitalizowanym w ostatnich latach placu, w jego wschodniej pierzei stoi ratusz zbudowany w latach 1842-43, według projektu słynnego architekta tamtych czasów, Henryka Marconiego.
Pokoje są wyposażone w zabytkowe meble, żeby zachować klimat dawnych czasów. Pałacowa kuchnia oferuje menu złożone z tradycyjnych dań, sezonowe i oparte na składnikach od lokalnych dostawców.
Nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni, aby ujrzeć pierwotny wygląd tej świątyni. Ale wygląd obecny, który trwa od 1755 roku, roku pamiętnego trzęsienia ziemi w Lizbonie, jest skończonym dziełem sztuki.
W rezerwacie można zobaczyć wyposażenie chat średniowiecznych, oraz wziąć udział w licznych imprezach plenerowych, by poznać codzienne zajęcia i zwyczaje naszych przodków.
Orawskie Podzamcze uchodzi za najstarszą miejscowość na Orawie. Chociaż nigdy nie miała praw miejskich to jednak wraz z zamkiem była ważnym ośrodkiem całego regionu.
Ksiądz prowadzi do zakrystii, w której są stare meble, a na ścianach wiszą obrazy, wmurowane jest kamienne epitafium. Sprowadza nas do katakumb rozciągających się pod całym kościołem...
Wieś powstała w I połowie XIX w. Oryginalną nazwę nadał jej wspomniany już dzierżawca majątku Łomna Antoni Trębicki, na pamiątkę odkryć archeologicznych prowadzonych w tym czasie syryjskiej miejscowości Palmyra.
Najstarszą częścią Zamku Orawskiego jest zamek górny. Niżej jest zamek średni z wieżą czworokątną a najniżej zamek dolny z pałacem rodziny Thurzonów i barokowym kościołem. Są przewodnicy miejscowi mówiący po polsku.
Do Sieciechowa nad Wisłą benedyktyni przybyli z klasztoru św. Idziego w mieście Saint-Gilles w Prowansji, na południu Francji. Zaprosił ich palatyn księcia Władysława Hermana, Sieciech, który miał gród nad Wisłą i ogromne ambicje.
To nietoperze mnie przyciągnęły do tego miejsca, które znam od dziecka z racji zamieszkania na warszawskim Ursynowie. Polecam spacer na wiosnę, kiedy jeszcze roślinność nie zasłoni wszystkich tych fajnych widoków.

