Zapal świeczkę…
To dni w naszym kraju niezwykłe. Odwiedzamy groby bliskich, palimy świeczki znanym i nieznanym. Zaciągamy honorowe warty i odkrzaczamy zapomniane mogiły. Zapraszamy też na wirtualną wycieczkę po wielkich nekropoliach i maleńkich cmentarzykach. Opisaliśmy tu dla Was ponad 360 ciekawych miejsc.
Jestem w dawnym przemysłowym gigancie, hucie i kopalni węgla Witkowice (Vitkovice) w Ostrawie, na pograniczu Moraw i czeskiego Śląska. Niespełna 20 km od granicy z Polską. Kompleks, po 170 latach działalności produkcyjnej, zyskał drugie życie w zupełnie innej roli.
Kto wie, że świat mody zawdzięcza istnienie krawata właśnie Chorwatom? Gdy w XVII w. chorwaccy żołnierze wzięli udział w paradzie dla francuskiego króla Ludwika XIV, noszone przez nich krawaty bardzo przypadły do gustu królowi i jego wersalskiej świcie.
Po zdobyciu obozu tureckiego pod Wiedniem znaleziono 500 worków z kawą i nie wiedziano, co z nimi zrobić. Kulczycki (był poprzednio w niewoli tureckiej) wyprosił te worki dla siebie i otworzył kawiarnię w mieście.
Stary cmentarz nazywano Szalayowskim, ponieważ jest tu pochowany w dużej kaplicy Józef Szalay. To twórca i propagator uzdrowiska Szczawnica. Na starym cmentarzu chowani byli wszyscy: chłopi, kuracjusze i ludzie zasłużeni dla miasta, między innymi Franciszek Tomanek z rodziną i Jan Zielonka.
Josef Váchal – był wyjątkowym, niesamowitym artystą niedocenionym za życia. A także poetą – wiersze pisał już jako 16-latek, pisarzem, znakomitym grafikiem i twórcą książek artystycznych. Traktował je jako specyficzne dzieło sztuki.
Kościół w Brochowie ważny historycznie i unikalny architektonicznie pojawia się nagle na mazowieckiej równinie, nad Bzurą, i zaskakuje: to obronna budowla sakralna, mająca metrykę z połowy XVI w.
Sokolica to wybitny szczyt w grzbiecie Pieninek. Obrywa się w kierunku Dunajca trzystumetrową ścianą skalną. W dole wije się wstęga rzeki. Nazwa wywodzi się od gnieżdżących się niegdyś wśród skał sokołów.
Gdy tam pojechałam, mogłam wejść do środka i oprowadzana po przerzuconych nad dziurami deskach, zrozumieć jak wyglądało wnętrze i do czego się dąży. Pragnieniem wykonawców jest przywrócenie pałacu do pierwotnego stanu, przywrócenie ze stanu ruiny do stanu użytkowego.
Trasa dość trudna ale bardzo piękna. Bardzo dobrze ubezpieczona barierkami i poręczami. Widoki z platform są wyjątkowo piękne. To drugie takie miejsce po Okrąglicy. Trzecim będzie Sokolica.
Wręcz na granicy zagłady stanął ostrawski zamek w rezultacie późniejszych zmian własnościowych. Dopiero w roku 2001 stał się własnością miasta Ostrawy, które utworzyły w nim muzeum. Z kilkoma, dosyć zaskakującymi ekspozycjami.

