Zapal świeczkę…
To dni w naszym kraju niezwykłe. Odwiedzamy groby bliskich, palimy świeczki znanym i nieznanym. Zaciągamy honorowe warty i odkrzaczamy zapomniane mogiły. Zapraszamy też na wirtualną wycieczkę po wielkich nekropoliach i maleńkich cmentarzykach. Opisaliśmy tu dla Was ponad 360 ciekawych miejsc.
Od wieku XIV. Stężyca była ważnym ośrodkiem administracyjnym województwa sandomierskiego – stolicą Ziemi Stężyckiej. Do niej należął i pobliski Deblin, i stolica powiatu, nawet położone na drugim przegu Wisły Kozienice.
W katedrze przechowywana jest największa relikwia hiszpańska – Chusta z Oviedo, czyli sudarium Chrystusa. Chusta to kawałek płótna o wymiarach 84 x 53 cm. Po raz pierwszy wzmianki o tej relikwii pojawiły się w źródłach w 570 roku.
W wyniku działalności kopalni od roku 1854 budynek zapadł się i odchylił o 6,8 stopnia na południe. Jeszcze na początku lat 90-tych minionego wieku kościołowi groziło zawalenie się, przeznaczono go więc do rozbiórki. Nie został jednak zburzony...
Pomieszanie dawnych funkcji i nowych odbija się w architekturze tej miejscowości – wsi o wyglądzie małego miasteczka. Najbardziej zafascynowały mnie okna… Co widać na zdjęciach.
Cmentarz jest zadbany i uporządkowany. Generalny remont przeprowadzono w latach 90. i od tego czasu jest utrzymywany bez przeszkód. Ze wzgórza na którym leży roztacza się ładny widok na okoliczne łąki.
Jest to muzeum nowoczesne – nie zbieracze więc, a ekspozycyjne, multimedialne. Jest tu trochę prawdziwych eksponatów z epoki, koncepcja jednak oparta jest na obrazie i słowie.
Niesłychane: Karpacz Środkowy ma tunel drogowy, otwarty w 2012 roku. Droga się rozdwaja, auta mkną przez tunel, a piesi mają pół-deptak, ulicę Kolorową, z mniejszym ruchem. To jest tutejsze centrum, nawet dość ładne.
Krematorium na cmentarzu Père Lachaise jest już dziś zabytkiem. Na całość składa się samo krematorium otoczone czterema «gołębnikami» (kolumbariami) przyjmującymi urny z prochami, dwa piętra odseparowane balkonami oraz podziemia.
Duże wrażenie zrobiła na mnie wizyta w tutejszym Muzeum Jedwabiu, prezentującym historię jego produkcji oraz jej efekty. A także w jednej z fabryk, w której aktywnie uczestniczyłem w wytwarzaniu słynnych jedwabnych kołder...
Pierwsi pochowani tutaj w 1937 roku byli mężczyznami, którzy przybyli z krajów Maghrebu do pracy i zmarli w szpitalu obok. Do dziś przeważają na tym cmentarzu groby samotnych mężczyzn, bo długo przyjeżdżali budować region paryski bez rodzin.

