Zapal świeczkę…
To dni w naszym kraju niezwykłe. Odwiedzamy groby bliskich, palimy świeczki znanym i nieznanym. Zaciągamy honorowe warty i odkrzaczamy zapomniane mogiły. Zapraszamy też na wirtualną wycieczkę po wielkich nekropoliach i maleńkich cmentarzykach. Opisaliśmy tu dla Was ponad 360 ciekawych miejsc.
Opactwo w Wąchocku jest jednym z najpiękniejszych przykładów architektury romańskiej w Polsce. Kościół przylega do klasztoru, zaś sam klasztor zbudowany jest wokół wewnętrznego dziedzińca.
Nie ma skrzydeł, stoi już tylko drewniany korpus, dziurawo szalowany deskami i z dziurawym gontowym dachem. Aż wstyd, że w takim stanie znajduje się jeden z najstarszych drewnianych zabytków na Mazowszu.
Cmentarz nr 5 znajdziemy we wsi, na terenie prywatnego gospodarstwa. Sympatyczni gospodarze pozwalają przejść przez podwórko. Cmentarz zaprojektował Dušan Jurkowič. Prostokątny teren otoczony jest drewnianym płotem.
Do Kudowy wjeżdżam wygodnie, od strony zdroju. Jedynie tutaj nie udało mi się załatwić rezerwacji wcześniej – widać największe obłożenie. W centrum zdroju zobaczyłem sanatorium...
Wzdłuż linii przebiegu Muru Berlińskiego, przez centrum miasta, na długości 16 kilometrów ustawiono 8 tysięcy baloników, świecących nocą. Wzdłuż tej linii przez trzy dni i noce wędrowali ludzie – berlińczycy, goście i turyści.
Święty cisowy gaj Wyczółkowskiego robi niesamowite wrażenie. Jest niepokojący, tajemniczy, dziwny, nawet złowrogi. Wszystko w nim jakby zastygło w oczekiwaniu na coś, co ma nadejść...
Na nagrobkach są ciekawe sceny z życia mieszkańców. Zobaczyć można aptekarzy, prządki, tkaczki, nauczycieli i wiele innych zawodów. Wycięte w drewnie humorystyczne epitafia relacjonują życie zmarłego, okoliczności jego śmierci…
Dla mnie najwspanialszy był nastrój. Przestrzeń pusta, a nie surowa. Dekoracja wnętrza inspirowana sztuką bizantyjską i prawosławną. Światło sączące się zewsząd, ale nie ostre. Cała budowla jakby schodząca do podziemia, a lekka i prześwietlona.
Przechodzę przez mostek na malutkiej tu jeszcze rzeczce Inn i ruszam szutrową ścieżką pod lasem, który dotyka tu wody – to Stazerwald (God da Staz). Skraj wielkiego kompleksu leśnego pokrywającego stoki masywu Bernina...
Jest cmentarzem czynnym i spełnia jednocześnie funkcję miejsca rekreacyjnego. To tutaj przychodzą spacerować mamy z dziecięcymi wózkami. Widać czytających, jeżdżących na rowerze, opalających się, piknikujących na trawie z koszykami jedzenia.

