Zapal świeczkę…
To dni w naszym kraju niezwykłe. Odwiedzamy groby bliskich, palimy świeczki znanym i nieznanym. Zaciągamy honorowe warty i odkrzaczamy zapomniane mogiły. Zapraszamy też na wirtualną wycieczkę po wielkich nekropoliach i maleńkich cmentarzykach. Opisaliśmy tu dla Was ponad 360 ciekawych miejsc.
To punkt wypadowy wycieczek do centralnej i północno-zachodniej części Słowackiego Raju. Stąd wychodzi się do uważanego z najpiekniejszy wąwozu Suchá Belá i przez Przełom Hornadu.
Ostatni z cesarzy miał 102 żony i niezliczoną ilość konkubin. Mierzył 152 cm wzrostu i nie dochował się własnych dzieci. Żył prawie 90 lat! Biedaczki zamknięte w zakazanym mieście, prócz eunuchów nikogo przez całe życie nie widywały...
Mnie szczególnie zainteresowały niektóre bramy i podwórka. Z zainteresowaniem obejrzałem Rynek z dawnym starym ratuszem, historycznym kolegium pijarów – obecnie Muzeum im. Jacka Malczewskiego i Pomnik Czynu Legionów...
Po wojnie najpierw mieściło się nadleśnictwo, a potem szkoła. Od tamtej pory zamek stał pusty i niszczał. Próbowano go ratować, ale z braku środków prace przerwano. W 1990 r. zamek kupił prywatny właściciel i uruchomił hotel.
Wietnamczycy nie odczuwają takich potrzeb, jak poszanowanie integralności osobistej. Tłoczą sie nagminnie, pakują na kolana, popychając i stając niemal na moich palcach, podczas gdy obok jest miejsce....
Dziś Międzybuż leży na Ukrainie i jest zapyziałą, niespełna dwutysięczną osadą typu miejskiego. Jej największą atrakcją są zakonserwowane ruiny (zamek bardzo ucierpiał podczas obu wojen światowych) twierdzy przekształconej w muzeum.
Skrzydło gospodarcze z zachowanym dotychczas tzw. piekarnikiem z ceglanym kominem o kształcie wysokiej, wysmukłej piramidy jest najprawdopodobniej unikatem w Polsce i jedną z nielicznych tego typu budowli w Europie.
Najstarszm z pięciu pomników w Ustce jest „Umierający wojownik” z 1922 r. Najmłodszym – odsłonięta niedawno ławeczka Ireny Kwiatkowskiej. Najbardziej obfotografowanym – pomnik Bryzgi Rosowej, czyli tutejszej Syrenki.
Spacer przez niektóre hale produkcyjne, z możliwością fotografowania tylko niektórych miejsc i obiektów, do atrakcyjnych, przynajmniej dla mnie, nie należał. Ot, zwykła fabryka metalowa...
Samemu kierować w Wietnamie nie sposób. Jest to morze pojazdów jednośladowych, większość bez świateł nocą. Morze ich płynie w obu kierunkach, by na skrzyżowaniu przeciąć sie zupełnie na opak...

