Na grzyby
Wszystko wskazuje na to, ze sezon w pełni. Grzyby przy drogach, grzyby na bazarkach… Na pewno są i w lesie. Tylko gdzie? Ruszamy na poszukiwanie. Mamy tu dla Was tuzin propozycji.
Nazwę domu w którym zamieszkał Richard Wagner, kompozytor wymyślił dokonując nieprzetłumaczalnej na język polski zbitki dwu słów: Wahn, co znaczy zarówno złudzenie jak i szaleństwo, oraz Fried(e) – pokój lub wolność.
Stanowiąca granicę między Mazowszem a Podlasiem rzeka na razie jest wąska, ma zaledwie kilka metrów, dość silnie meandruje. Płynie się niezbyt szybko, bo trzeba uważać na zakrętach...
Genua, wolna komuna miejska w ramach średniowiecznego Regnum Italicum, przyjęła postać republiki morskiej. Zakrojona na szeroką skalę ekonomiczna aktywność związana z morzem sprzyjały wzrostowi znaczenia miasta.
Gdy w 1872 r. Wagner przeniósł się z rodziną do stolicy Górnej Frankonii, rozpoczął zabiegi o zbudowanie w Bayreuth wielkiego, operowego Teatru Festiwalowego, na miarę swoich wizji muzycznych.
Niedaleko od galerii wyglądają z ziemi kolejne fragmenty wykopalisk. Z tego miejsca można oglądać wzburzone morze, którego fale rozbryzgują się o wysoki kamienny brzeg.
To właśnie z Bremerhaven pochodziła Lale Andersen, szansonistka, która zaśpiewała „Lili Marlen”, piosenkę, którą w czasie II wojny światowej urosła do rangi hymnu żołnierzy na wszystkich frontach
Już po około czterech kilometrach nagle się przeluźniło, jakbyśmy wpłynęli na inna rzekę. Ale nie. To bar przy ośrodku wczasowym w przysiółku Biała Góra odfiltrował znaczną część towarzystwa...
Miasto znane jest z imponującego portu kontenerowego. Jego teren zwany jest również „największym parkingiem Europy”, gdyż liczba samochodów czekająca na transport osiąga niekiedy 100 tysięcy.
Na brzegu zachodnim jest port rybacki, jeden z największych w Bułgarii. W zatoce między półwyspami ciągnie się szeroka i piaszczysta plaża. Przy niej jest niewielki park...
Kamienna fasada opery nie jest specjalnie atrakcyjna. Ale wnętrze: widownia z balkonami oraz scena jest oszałamiająca, nawet dla nie przepadających za przepychem baroku.

