Do najmocniejszych atutów Tajlandii należą zabytki przeszłości. Znaleźć je można w wielu miejscach kraju, ale najwięcej w stolicy – Bangkoku. Miasto nazywane jest tak przez cudzoziemców, bo po tajsku to po prostu Krung Thep – Miasto Aniołów.
Nie przeczę: jeśli popracuje się przez chwilę aparatem i poszuka dobrego kadru, wygląda to ładnie. Jeśli ktoś podejmie wysiłek niedostrzegania przejawów cywilizacji, będzie nawet zauroczony rozlewiskiem Narwi.
Kapliczka św. Walentego, do niedawna smętna i zaniedbana, odzyskała ostatnio blask. Została ładnie odnowiona i oświetlona. Zyskała też nowomodną nazwę – to kapliczka zakochanych.
Rodzina Plou założyła winnicę w 1508 roku. Przez wieki przechodziła ona z ojca na syna. Plou są producentami niezależnymi, sami winnicę uprawiają, sami zbierają winogrona, produkują wino i sami je sprzedają.
Tiranę, stolicę Albanii, można oglądać z góry, z lotu ptaka z dwu punktów. Z daleka, z górnej stacji kolejki linowej na górę Dajti lub ze ze wzgórza w południowej części miasta, na którym znajduje się wykuty w białym kamieniu 12- metrowy pomnik Matki Albanii.
Schronisko Zamkowskiego leży na skrzyżowaniu szlaków. Magistralą dojdziemy do Skalnej Chaty pod Łomnickim Szczytem, a szlakiem zielonym do Chaty Terego w Dolinie Zimnej Wody. Ze Starego Smokowca można podjechać kolejką.
To po to, by zobaczyć chałupy z wyżką, przyjechaliśmy do Orawskiego Parku Etnograficznego z Zubrzycy Górnej. Takie budynki są charakterystyczne dla polskiej Orawy, realnie można je obejrzeć tylko tu.
Warto tu przystanąć z powodu dwu ładnych budowli. To zajazd i kościół, obie wzniesione według projektu znanego architekta Jakuba Kubickiego. O tym, że dzisiejsza wieś gminna była kiedyś znaczącym miastem na handlowym trakcie, przypomina rozległy rynek.
Zanim obiekt stał się hotelem, miał swoją schroniskową historię. W 1875 r. Węgierskie Towarzystwo Turystyczne wystawiło w tym miejscu schronisko im. Róży Györffy, zwane przez polskich górali „Różanką”. Teraz to po prostu hotel.
Do najsłynniejszych bazarów Tajlandii należy Damnoen Saduak w pobliżu Bangkoku. Ten pływający targ znajduje się w prowincji Ratczaburi, w odległości około 100 km od stolicy i zaopatrują się na nim przede wszystkim mieszkańcy bliższych i dalszych okolic.
