Zapal świeczkę…
To dni w naszym kraju niezwykłe. Odwiedzamy groby bliskich, palimy świeczki znanym i nieznanym. Zaciągamy honorowe warty i odkrzaczamy zapomniane mogiły. Zapraszamy też na wirtualną wycieczkę po wielkich nekropoliach i maleńkich cmentarzykach. Opisaliśmy tu dla Was ponad 360 ciekawych miejsc.
Platformę widokową nad Przełomem Renu, którą w 2006 roku otwarto w Conn, nazwano Il Spir. Roztacza się z niej szeroka panorama na południowe ściany kanionu, od Ilanz po połączenie Przedniego Renu z Tylnim pod Reichenau.
W Genewie bulwar ciągnący się wzdłuż jeziora obsadzony jest podwójnym szeregiem żywych… kandelabrów. Przez coroczne usuwanie odrostów uzyskano efekt korony niemal bezlistnej z naroślami w miejscu usuwanych gałązek.
Szlaki wysokogórskie zamykane są na Słowacji sezonowo od roku 1980 ze względu na ochronę przyrody i bezpieczeństwo turystów. Dostępne są ścieżki prowadzące do schronisk wysokogórskich oprócz Chaty pod Rysami.
Stare cyprysy – ostatni świadkowie przeszłości – pamiętają żydowską nekropolię. Od 1895 r. ograniczano pochówki na Awentynie.Ostatecznie stary cmentarz został przeniesiony do kwatery żydowskiej na Verano w 1934 r.
Za bramką pierwszym obiektem jest budynek z bali uszczelnionych słomą i z dachem gontowym. To „dom pogrzebowy”. Znajdują się w nim przedmioty związane z dawnymi obrzędami pogrzebowymi.
Kościerzyna jest podobno jedynym miastem w Europie, w którym w jednej parafii są dwa sanktuaria: Matki Boskiej Kościerskiej Królowej Rodzin i Matki Boskiej Bolesnej Królowej Anielskiej.
Znajduje się tu dziś 5220 grobów, w których spoczywa około 15 tysięcy zmarłych. Wśród brzóz i sosen cmentarz ten nie przypomina żadnego innego w Paryżu czy okolicach. Jak na każdym cmentarzu, leżą tu znani oraz zwykli ludzie. Znanych jest wielu.
Próbując dowiedzieć się o tym miejscu nieco więcej, niż można wyczytać na tablicy przy bramie, trafiałem wciąż na sprzeczne informacje, a poskładanie ich w spójną i zwięzłą całość nie było wcale łatwe. Ale spróbuję...
Korzystając z bezcłowej strefy panowie obrali kierunek na alkoholowe wyroby, panie spotkały się w perfumeriach. Powrót był wesoły i pachnący, a wrażenia… Warto zobaczyć raz, żeby wiedzieć, że nie muszę tu już wracać.
Centrum Szczecina się wypełnia. Wypełniły miejsca zagospodarowane przez bez mała 70 lat bylejakością. I dobrze, że obok gmachów o funkcjach handlowych czy biurowych, powstaje również coś dla ducha, coś do spacerów szlakiem turystycznym po mieście.

