Tokaj je len jeden – czytam hasło na tablicy przed wieżą wybudowaną w ramach programu Tokajski szlak winny. Ale słowacka część Tokaju dopiero czeka na wpis na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Dawna grecka nazwa miasta – Ammochostos – oznacza „zatopione w piasku”. Ta specyfika predestynowała je do roli głównego ośrodka turystycznego Cypru. Tak było przed 1974 rokiem, czyli zanim doszło do inwazji tureckiej i podziału wyspy.
Mozaiki powstały zapewne na zamówienie, nie później niż na początku IV wieku n.e. Nie zawierają żadnych odniesień ani symboli chrześcijańskich. Charakteryzuje je duża gama kolorów.
Ślady niedawnych walk w Górskim Karabachu nadal widoczne są w wielu miejscach. Usunięto już zniszczenia katedry ormiańskiej, odbudowano sporo domów. Ale na każdym kroku widzę ruiny.
Nazwa wielkie polowanie może mylić, bo jest to polowanie bezkrwawe, żadne z przedstawionych dzikich zwierząt nie zostaje zabite; zostają schwytane na przedstawienia w rzymskim amfiteatrze.
Nasz autokar zatrzymał się właśnie na granicy „międzypaństwowej”. Trudno byłoby ją zauważyć, gdyby nie ten postój i zakaz fotografowania „infrastruktury granicznej”. Wolno tylko zrobić zdjęcia flag obu krajów.
Obecnie Vis jest jednym z ulubionych miejsc wypoczynkowych. Tradycyjne budownictwo, przepiękna nie naruszona przyroda i ekologiczne rolnictwo to atuty tej wyspy. Mieszkańcy zajmują się rolnictwem, rybołówstwem i turystyką.
To wstawiennictwu Spalatina zawdzięcza Marcin Luter protekcję księcia elektora i opiekę w ukryciu na zamku Wartburg, w najtrudniejszych dla niego czasach. Ale też starał się łagodzić radykalne działania Marcina Lutra i nawoływał do zgody.
Ważnym dniem jest 6 grudnia, bo to dzień Świętego Mikołaja, a zarazem Dzień Miasta Komiža. Ten święty jest opiekunem podróżnych, marynarzy i rybaków. Każdego roku w tym dniu przed kościołem parafialnym Św. Mikołaja spala się ofiarny statek.
Sergiej Paradżanow był wybitnym i oryginalnym reżyserem. Dużo rysował, malował, rzeźbił, wykonywał cenione kolaże, mozaiki, instalacje, lalki, kapelusze itp., pozostawiając liczącą się spuściznę artystyczną.
