- regiony:
-
- Albania
- Andora
- Austria
- Belgia
- Białoruś
- Bośnia i Hercegowina
- Bułgaria
- Chorwacja
- Czarnogóra
- Czechy
- kraj hradecki / Královéhradecký kraj
- kraj karlowarski / Karlovarský kraj
- kraj liberecki / Liberecký kraj
- kraj morawsko-śląski / Moravskoslezský kraj
- kraj ołomuniecki / Olomoucký kraj
- kraj pardubicki / Pardubický kraj
- kraj pilzneński / Plzeňský kraj
- kraj południowoczeski / Jihočeský kraj
- kraj południowomorawski / Jihomoravský kraj
- kraj środkowoczeski / Středočeský kraj)
- kraj ustecki / Ústecký kraj
- kraj Wysoczyna / Kraj Vysočina
- kraj zliński / Zlínský kraj
- Praga / Praha
- Dania
- Estonia
- Finlandia
- Francja
- Grecja
- Hiszpania
- Holandia
- Irlandia
- Islandia
- Litwa
- Luksemburg
- Macedonia Północna
- Malta
- Mołdawia
- Niemcy
- Badenia-Wirtembergia
- Bawaria
- Berlin
- Brandenburgia / Brandenburg
- Brema / Bremen
- Dolna Saksonia / Niedersachsen
- Hamburg
- Hesja / Hessen
- Meklemburgia / Mecklenburg
- Nadrenia Północna-Westfalia / Nordrhein-Westfalen
- Nadrenia-Palatynat / Rheinland-Pfalz
- Saksonia / Sachsen
- Saksonia-Anhalt / Sachsen-Anhalt
- Szlezwik-Holsztyn / Schleswig-Holstein
- Turyngia / Thüringen
- Norwegia
- Polska
- Portugalia
- Rosja
- Rumunia
- San Marino
- Serbia
- Szwajcaria
- Szwecja
- Słowacja
- Słowenia
- Turcja
- Ukraina
- Watykan
- Węgry
- Wielka Brytania
- Wyspa Man
- Wyspy Owcze
- Włochy
- Łotwa
Niewątpliwa ikona Rzymu starożytnego i Rzymu współczesnego, która ciągle rozpala umysły i wyobraźnię, prowokuje domysły, naukowe rozważania i badania archeologiczne. Niebawem skończy dwa tysiące lat.
Basilica di Sant? Antonio jest ogromnym kościołem o dość egzotycznym kształcie. Potężnym, rozłożystym, przykrytym licznymi bizantyjskimi kopułami, między którymi – niczym minarety – strzelają w górę smukłe wieżyczki.
Obowiązkowy przystanek u sióstr Albertynek na Kalatówkach. Inaczej wygląda to miejsce w zimie, jest bardziej urokliwe niż latem. Pustelnia Brata Alberta zaprasza do zwiedzania. Niewielu turystów zagląda do klasztoru braci Albertynów „Na Górce” a szkoda… Tu panuje cisza.
Jesteśmy nią oczarowane. Kolory są niesamowite. Ośnieżone szczyty, zielone drzewa, krzewy pokryte szadzią, wijący się potok, figury śnieżne… Droga prowadzi wzdłuż rzeki a jej korytem biegnie granica między Polską a Słowacją.
Drzewka są niewiele od nas wyższe. Jeziorko obok nie nosi żadnych oznak obecności człowieka. Krystalicznie czysta woda, na brzegu zwalony pień. Miękki wysoki mech sprawia wrażenie, jakby nie rósł na stałym podłożu. Nie mam pewności jak to działa.
Dalej droga fajna, ale przez las. Nie ma widoków, drzewa zarosły. Znów rozwidlenie dróg, i znów szlak zginął! Czy tylko ja mam takie odczucia, że najbardziej zaniedbane szlaki wiodą właśnie przez Beskid Sądecki…
Wśród mieszanego lasu rozrzuconych jest kilkanaście skalnych ostańców piaskowca. Ten rodzaj skały, od pobliskiego miasteczka przybrał nazwę ciężkowickiego. Dlaczego miasto skamieniało? Legend jest kilka, ale wszystkie mówią jedno: to kara za grzechy jego mieszkańców.
Jezioro Inari jest fascynujące. Na mapie ma kilkadziesiąt kilometrów szerokości i jeszcze więcej długości. Wyspa na wyspie. Właściwie archipelag. Po niedługim czasie widzimy drogowskaz w prawo – muzeum jeziora Inari? Skręcamy!
Z Wierch Porońca jest najdogodniejsze dojście na Rusinową Polanę. Droga jest przygotowana nawet dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Od samego początku towarzyszą nam panoramy Tatr Bielskich i Wysokich, a z Rusinowej Polany jest najpiękniejszy widok na Tatry.
Cieńków nie jest ośrodkiem potężnym. Dwie nitki tysiącmetrowego orczyka, dwie czerwone trasy przy wyciągu i jedna o połowę dłuższa przez las… Wszystko. Jednak traski ładnie wyprofilowane, spokojne, wypoczynkowe: bez szaleństwa, ale i nie nudno.
