Europa
Wybierz kraj na mapie lub region z listy rozwijanej
Ostatnio dodane artykuły

Od tej pory góra ta będzie mi towarzyszyła w wędrówce. Tylko ona – wielka i „ja” – taka mała. Nie znam jeszcze swoich możliwości siłowo-czasowych. Chcę oglądać tę „doskonałość” z dalszego planu… Ścieżka bardzo wygodna i absolutnie nie męcząca, ale długa...

Dolomity są bardzo dobrze zagospodarowane turystycznie. Dobra sieć dróg umożliwia dojazd do każdego niemal ich zakątka. Istnieje tu sporo wąskich dróżek asfaltowych oraz bocznych o nawierzchni gruntowej.

Droga wspina się ostro. Po około godzinie wychodzimy na piękne beskidzkie polany. Na grzbiecie, właśnie na rozległej polanie znajduje się bacówka. Sprzed schroniska rozciąga się ładna panorama na pasmo Radziejowej i na Tatry.

Gladiator to zawód. Nazwa pochodzi od słowa łacińskiego glacius – miecz. Pokutujące mniemanie, jakoby gladiatorami byli niewolnicy, nie do końca jest prawdą. Niewolnicy tak, ale również wyzwoleńcy, byli żołnierze, jeńcy i ludzie wolni. Były również kobiety – gladiatorki...

Na Placu Orła Białego w Szczecinie stoi pomnik bogini Flory. Wykonany został z saksońskiego piaskowca w latach 80. XVIII wieku z przeznaczeniem do pałacu Grumbkowa przy Placu Końskim. To pomnik – wędrowiec.

Przy zakręcie widzę napis – galeria widokowa. Wspinam się i faktycznie... piękna galeria! Światło słoneczne tańczy po szczytach. Na pierwszym planie widać płaski szczyt Monte Piana. Po przeciwnej stronie okazały masyw Sorapiss.

Autorka: Zuzanna Grabska

W Kurpiowskiej Puszczy Zielonej palmy miewają nawet dziesięć metrów. Podobnie jak przed laty ich szkieletem są pręty leszczyny lub sosny. Oplecione są borowiną, jałowcem, bukszpanem. Zdobi się je kwiatami i wstążkami z bibuły.

Nie ujechałem daleko – zatrzymał mnie dziwny niepokój. Po pierwsze: zaczyna się robić pięknie i rodzina – z wozu! Po drugie – czegoś mi brak… jajecznica… Wiem! Niedziela – kościół! Jak znaleźć katolicki kościół w Norwegii?

Na jednym z rogów głównego placu miasta stoi wielkie, kolorowe i dość w sumie brzydkie jajo. To wejście główne do muzeum pisanek w Kołomyi. W wielu muzeach regionalnych zdarzają się też pisanki, ale żeby tylko pisanki!

Wąską asfaltową drogą idziemy w kierunku zabudowań. Z przełęczy rozciąga się piękna panorama. Szlak prowadzi przez ładny las do rozdroża, na którym stoi kapliczka. Tu skręcamy na szlak niebieski i dochodzimy do polany z kapliczkami Drogi Krzyżowej.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!