- regiony:
-
- Albania
- Andora
- Austria
- Belgia
- Białoruś
- Bośnia i Hercegowina
- Bułgaria
- Chorwacja
- Czarnogóra
- Czechy
- kraj hradecki / Královéhradecký kraj
- kraj karlowarski / Karlovarský kraj
- kraj liberecki / Liberecký kraj
- kraj morawsko-śląski / Moravskoslezský kraj
- kraj ołomuniecki / Olomoucký kraj
- kraj pardubicki / Pardubický kraj
- kraj pilzneński / Plzeňský kraj
- kraj południowoczeski / Jihočeský kraj
- kraj południowomorawski / Jihomoravský kraj
- kraj środkowoczeski / Středočeský kraj)
- kraj ustecki / Ústecký kraj
- kraj Wysoczyna / Kraj Vysočina
- kraj zliński / Zlínský kraj
- Praga / Praha
- Dania
- Estonia
- Finlandia
- Francja
- Grecja
- Hiszpania
- Holandia
- Irlandia
- Islandia
- Litwa
- Luksemburg
- Macedonia Północna
- Malta
- Mołdawia
- Niemcy
- Badenia-Wirtembergia
- Bawaria
- Berlin
- Brandenburgia / Brandenburg
- Brema / Bremen
- Dolna Saksonia / Niedersachsen
- Hamburg
- Hesja / Hessen
- Meklemburgia / Mecklenburg
- Nadrenia Północna-Westfalia / Nordrhein-Westfalen
- Nadrenia-Palatynat / Rheinland-Pfalz
- Saksonia / Sachsen
- Saksonia-Anhalt / Sachsen-Anhalt
- Szlezwik-Holsztyn / Schleswig-Holstein
- Turyngia / Thüringen
- Norwegia
- Polska
- Portugalia
- Rosja
- Rumunia
- San Marino
- Serbia
- Szwajcaria
- Szwecja
- Słowacja
- Słowenia
- Turcja
- Ukraina
- Watykan
- Węgry
- Wielka Brytania
- Wyspa Man
- Wyspy Owcze
- Włochy
- Łotwa
Żółwie z Fontanny Żółwi były przedmiotem kradzieży. W 1981 r. oryginały wzbogaciły skarby Muzeum Kapitolińskiego, a na fontannie umieszczono ich kopie. To jedna z piękniejszych fontann rzymskich.
W 1879 roku na dworcu w Aleksandrowie car Aleksander II przyjął cesarza niemieckiego Wilhelma I. Budynek przebudowano na tę okazję i luksusowo wyposażono. Zaczął przypominać pałac, choć posadowiony nie w parku, a przy torach.
Przypuszcza się, ze budowę kościoła rozpoczęto na przełomie XII i XIII wieku, w czasach gdy na Kujawach rządził Mieszko III Stary. Wiadomo, że kościół istniał już w 1311 roku. Nosi wezwanie św. Małgorzaty, popularnej patronki w okolicy.
Cmentarz to szczególny. Na wzór dzielnicy, w której się znajduje zadbany, elegancki, burżuazyjny, stosunkowo mało odwiedzany. Miejsce to jest jak zawieszony ogród z widokiem na Wieżę Eiffla. Niewielki: powierzchnia ma tylko 1,7 ha, rośnie tu 100 drzew, jest 2600 grobów.
Wędruję wąskimi uliczkami między białymi domami ciasno przylegającymi jeden do drugiego. Trochę tu chłodno, słońce oświetla tylko piętra domów, nie zagląda w głąb wąskich uliczek. To Juderia, dzielnica żydowska. Ale nie ma tu Żydów.
Pięć lat trwała budowa i nie wiadomo czym by się skończyła, gdyby nie zajrzał do Kordoby król Karol I. Zobaczył obraz zniszczenia i zakazał rozbierania meczetu. Miał powiedzieć: budujecie coś, co można zbudować wszędzie, zniszczyliście coś, czego nie ma nigdzie na świecie.
Zamek zbudowano na początku XIV w. Wtedy był znacznie skromniejszą, kamienno drewnianą twierdzą. Nazywano ja Ogrodzieńcem, bo było to miejsce obwarowane, czyli ogrodzone. Białe mury doskonale komponują się z wapiennymi skałami.
Ruiny zamku wznoszą się na odkrytym wapiennym wzgórzu, wtopione w wystające ponad niską trawą skały. Nie bardzo wiadomo, co zbudowała natura, co człowiek. Teraz zostały fragmenty murów, cysterna na wodę i dwie wieże.
Zatrzymujemy się przed mostem na Stryju. Grube, stalowe liny, na nich deski. - Przejeżdżamy pojedynczo, po kolei - mówi naszej terenowej karawany i pierwszy rozpoczyna chybotliwą przeprawę. Wysiadam, idę na piechotę: będę robić zdjęcia...
Podać paszport, patrzeć prosto, nie machać głową, nie zaglądać do środka, nie śmiać się... Młoda dziewczyna sprawiała zrazu przyjazne wrażenie, ale nie trwało to długo. Wypisujemy jedną bumagę, dostajemy dwie inne...
