Ciekawostką wartą odnotowania jest fakt, że Skotniki należały do rodziny Bogoria-Skotnickich bez przerwy od XII w. do 1944 r. Nieczęsto w naszej niespokojnej historii można odnotować tak długie „zasiedzenie”.
Zwiedzając Lesko nie można pominąć synagogi. Jest naprawdę niezwykła. Spod synagogi biegnąca w dół ulica już po chwili doprowadzi nas do starej, zardzewiałej bramy. To wejście na cmentarz żydowski, jeden z najstarszych i najcenniejszych w Polsce.
Do 1947 roku cerkiew użytkowana była przez grekokatolików. Po wysiedleniu Łemków stała się kościołem rzymsko-katolickim. Kiedy do wsi wróciło wielu dawnych mieszkańców, zaczęto odprawiać tu także nabożeństwa greckokatolickie.
Ten drewniany, stylowy kościół katolicki został zbudowany w latach 1936-38 z przeznaczeniem przede wszystkim dla letników. Jest drewniany, kryty blasznym dachem. Parafię tworzą mieszkańcy Wysowej, Hańczowej i Blechnarki.
Przygnębiające wrażenie wywołuje stan, w jakim znajdują się i pałac, i park, i cmentarz. I chociaż to nie nasze korzenie, i chociaż meandry historii zostawiły nam ten spadek… to uznać należy zabytki za ponadnarodowe dziedzictwo, a dbałość o nie za konieczność…
Łosie od końca XIX wieku do lat czterdziestych XX wieku były najbogatszą wsią łemkowską. Jej mieszkańcy trudnili się obwoźnym handlem mazią, czyli smarami. Wiele ciekawego na ten temat można dowiedzieć się w „Zagrodzie Maziarskiej”.
Muzeum prezentuje kulturę Pogórzan. Konsultantem oraz dobrym duchem tego przedsięwzięcia był prof. Roman Reinfuss. Teraz muzeum nosi jego imię, a w centralnym punkcie skansenu w ubiegłym roku postawiono pomnik upamiętniający jego postać.
Od 1760 roku właścicielem był Maciej Lanckoroński. To on odkrył zdrowotne właściwości tutejszych wód. Zbudowano więc pierwsze „łazienki”. Linia kolejowa do Grybowa i Gorlic oraz dobra droga jezdna do Wysowej, ułatwiały dojazd kuracjuszom.
WOP w Wysowej otrzymały rozkaz uwięzienia „niebezpiecznego turysty”. Przeczuwając zagrożenie, Karol Wojtyła podzielił grupę na dwuosobowe zespoły, które szlakiem granicznym dotarły do Krynicy. Tym sposobem uniknął zatrzymania…
Można tu obejrzeć proces produkcji, a wszystko wykonywane jest ręcznie, a także za pomocą starych 120-letnich pras hutniczych. Z rąk hutników wychodzą różne cudeńka; bańki, wazony, kufelki, zwierzaki, ptaki…
