Co roku w konkursie bierze udział około 100 uczestników, nie mniej pewnie i w tym roku. W samo południe uroczysta procesja z Chrystusem na osiołku przejdzie do starego kościółka – Muzeum.
W każdej chałupie co innego: przygotowania do Świąt to porządkowanie izb, wypiekanie chleba. W szkole palmirski warsztat. Pod okiem fachowca można zrobić własną palmę zgodnie z tradycją północnego Mazowsza.
Tablice zwracają uwagę na sukcesję lasu, czyli zarastanie podmokłych łąk i piaszczystych wydm przez drzewa. Sukcesja w Puszczy Kampinoskiej jest wynikiem zarówno procesów naturalnych, jak i masowych zalesień w latach 60. XX wieku.
Niestety, podwarszawski pałac nie jest dostępny dla turystów. Mieści się tu dom pracy twórczej literatów. Organizowane są tu wesela, komunie, konferencje... I to pisarzom nie zakłóca spokoju, a przygodny turysta – tak.
Malownicze i naturalnie wyglądające ujście Świdra do Wisły jest tworem sztucznym. Zostało ono przekopane w latach 70. ubiegłego wieku podczas budowy drogi. Wcześniej Świder płynął jeszcze kilka kilometrów dalej, równolegle do Wisły.
Powstanie wieży poświęconej Bismarckowi było następstwem ogólnoniemieckiej akcji budowy mauzoleów, odwołujących się do starogermańskiej tradycji upamiętniania wybitnych władców lub mitycznych bohaterów.
W 1880 r. majątek wszedł w posiadanie Kazimierza Szetkiewicza. Jego córka, Marynia, została żoną Henryka Sienkiewicza. To ona miała namówić autora „Trylogii”, by umieścił w Lipkowie scenę pojedynku Wołodyjowskiego z Bohunem.
1 stycznia 1939 roku Praszka liczyła 4332 mieszkańców, w tym 1016 Żydów. Trudnili się głównie handlem transgranicznym i rzemiosłem. Na Prośnie bowiem do 1939 roku była polsko-niemiecka granica.
Po obejrzeniu wszystkich atrakcji wewnątrz można podziwiać z wieży Muzeum Narodowego panoramę miasta, portu i Odry. Wysokość gmachu wraz z kopułą wynosi 54 metry.
Zegar pochodzi z dobrego warsztatu. Przypisuje się jego wykonanie uzdolnionemu artyście działającemu na Śląsku Opolskim w II połowie XVI wieku. Nazwisko nie jest znane, ale jego dzieła tak. Nazywa się go Mistrzem Epitafiów.
