Polska
Wybierz województwo na mapie lub region z listy rozwijanej
Ostatnio dodane artykuły

Od czasów średniowiecznych nie zmienił się układ urbanistyczny miasta. Na każdym kroku natknąć się tu można na wielką historię. Po zakończeniu remontów zakurzoną perełkę czeka na pewno wspaniała przyszłość.

Autorka: Anna Ochremiak

Idziemy do krzyża, drogą krzyżową. Do krzyża dość niezwykłego, bo z platformą widokową u podstawy. Błyszczy z daleka na odkrytym grzbiecie Grzywackiej Góry nad Kątami, we wschodniej części Beskidu Niskiego.

Wchodzę na dróżkę różańcową. Między stacjami stoi dziwna metalowa konstrukcja. Domyślam się z trudem, że to element ołtarza polowego, przed którym Jan Paweł II beatyfikował Jana z Dukli, pustelnika. Ja idę do jego pustelni.

Autorka: Renata Majek

Kościół Pokoju w Świdnicy, to największa w Europie protestancka budowla drewniana o konstrukcji szachulcowej i jedna z nielicznych atrakcji turystycznych, ciekawych nie tylko ze względu na sam obiekt, ale i jego historię.

Będą rzemieślnicy, artyści, woje i żebracy. Bo przecież żebracy zawsze ciągnęli za wojskiem. Będzie chleb ze smalcem, będzie można popatrzeć jak ostrzy się miecze. Rycerze będą okładać się historyczną bronią całkiem na poważnie...

Autorka: Renata Majek

Ponieważ chodniki nigdy nie były wykorzystane a twierdza nie została już zdobyta, do dziś podziemia przetrwały w nie zniszczonej formie. Łączna długość korytarzy wynosi ponad 40 km, ale zwiedza się tylko kilometrowy odcinek.

Autorka: Renata Majek

Na 14 morgach ziemi wytyczono aleję o szerokości 5 m i długości prawie dwóch kilometrów. Drogę różańcową zaplanowano na wzór pobliskich Wambierzyc. Dziś jest 15 kapliczek.

Gdy Jakub Wejher za Władysławem IV poszedł pod Smoleńsk, gdzieś na rubieżach został zasypany w okopie. Ślubował w tej potrzebie, że jeśli wyjdzie cało, będzie działał na sławę Bożą. Ocalał. I wybudował klasztor, kalwarię a wokół nich lokował miasto.

Czy to tu, na zamku Tropsztyn w Wytrzyszczce ukryty jest skarb Inków… Mimo upływu wielu lat droga od legendy do prawdy wciąż jest kręta i wyboista, a sama historia wydaje się zbyt piękna, aby mogła być prawdziwa… Ale po kolei…

Kiedy słońce już wreszcie zaszło i nad wodą zapadły ciemności, zza wyspy wyłoniły się tratwy oświetlone pochodniami. Kilkadziesiąt wianków wyposażonych w świeczki wypłynęło na wodę na środku jeziora – malowniczy widok!

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!