Targi Końskie odbywają się w Pajęcznie dwa razy do roku wiosna w maju, w pierwszą sobotę po świętym Stanisławie. Jesienią – w pierwszą sobotę września.
Wzdłuż 808 kilometrów jej biegu znajduje się z całą pewnością mnóstwo pięknych miejsc. Ale za najpiękniejsze uchodzi Wielki Łuk Warty. To mierzący około 40 km odcinek rzeki, między Działoszynem (623 km do ujścia) a Krzeczowem (585 km).
Zamknięty budynek sprawia smętne wrażenie. Wnętrza nie widziałam w naturze, tylko na zdjęciach z czasów, gdy mieściło się tu muzeum. A przecież bożnica w Łęcznej jest jedną z piękniejszych na Lubelszczyźnie.
Właściwie to jak ktoś nie chce, nawet nie musi wiosłować. Nurt niesie sam. Trochę wolniej, ale jest wtedy czas na podziwianie brzegów. A jest co podziwiać, po obu stronach rozciągają się rezerwaty przyrody.
Na tym cmentarzu spoczywa generał Kleeberg i 82 jego żołnierzy poległych w czasie bitwy (21 nieznanych). Generał nie poległ w bitwie. Zmarł w niewoli, a jego prochy sprowadzono w 1969 r. i pochowano wśród żołnierzy.
Główną konstrukcję zbudowano ze ponad stuletniego drewna uzyskanego z rozbiórki stodoły. Wnętrze wypełnione jest tarniną. Solanka o składzie podobnym to tej z Ciechocinka spływa przez całą dobę a aerozol w ten sposób wytworzony jest bogatszy w jod, wapń i magnez.
Wnętrze kościoła jest bardzo interesujące, zachował – mimo wielu braków – elementy lokalnej sztuki i rzemiosła. Spójrzcie na ławki, wymagają renowacji, wnoszą do wnętrza klimat przeszłości.
Od setek lat ludzie przychodząc tu zostawiają wraz z krzyżami prośby, często wypisane na krzyżach lub załączonych tabliczkach. Proszą o pomoc w troskach, chorobach, osobistych problemach i smutkach.
Goście przychodzą tutaj, by obejrzeć zajmującą siedem sal na pierwszym i drugim piętrze wystawę, która ukazuje historię Solidarności a także ruchów opozycyjnych w innych krajach „demoludu”.
Już dziś jest tłoczno. A w przyszłym roku zwiedzających z pewnością przybędzie, ponieważ zakończone zostaną prace remontowe, prowadzone m. in. w słynnej zamkowej kaplicy św. Anny.
