Przechodząc mostem przez rzekę będziemy mieć towarzystwo. To „Przechodzący przez rzekę” zwany też „Linoskoczkiem”. Wisząca nad rzeką rzeźba, podobno jedyna taka w Europie.
To najstarsza zachowana dzwonnica Katedry Wawelskiej. Na wieży są trzy srebrne dzwony. W spiżu tych dzwonów znajduje się znaczna domieszka srebra i stąd nazwa: Wieża Srebrnych Dzwonów.
W centrum wsi stoi kościół ewangelicki, filia parafii w Szczytnie. Nie jest bardzo stary, zbudowano go w 1827 roku. Nie jest też wybitny architektonicznie, ale szachulcowa fasada z niewielka wieżą, robią ciekawe wrażenie.
Stary Cmentarz Rakowicki jest on tłem lekcji nieocenzurowanej historii, świadectwem patriotyzmu, miejscem pomników i symboli narodowych, oraz patriotycznych demonstracji.
Obelisk uformowany w kształt ściętego pnia drzewa z napisem: Kwatera Pionierów Szczecińskich 1945-1946 stoi obecnie u wejścia na nią. Ustąpił miejsce nowemu pomnikowi. To piękny, o symbolicznej wymowie akcent tego miejsca.
Już jesteśmy na Magurce Wilkowickiej – 909 m n .p. m. To czwarty co do wysokości szczyt Beskidu Małego. Na szczycie stoi wieża radiowo-telewizyjna. Jest też schronisko. Z polany rozciąga się dookolna panorama.
Jako jedno z nielicznych schronisk w Beskidach Zachodnich ocalało nienaruszone i z całym wyposażeniem. Zaraz po wojnie przeszło w ręce PTT Bielsko-Biała i we wrześniu 1946 roku zostało oddane turystom.
Ogromny pomnik stoi nadal. Poświęcony jest bojownikom ruchu oporu na Pomorzu w latach 1939-45, przede wszystkim organizacji „Gryf Pomorski”. Monument stanął tu w roku 1968. Z tego czasu jest też jego poetyka.
Kilka nagrobków zostało odnowionych; wprawdzie bardzo prymitywnie, ale liczy się inicjatywa. Władze miejscowe wyremontowały kładkę nad Jawornikiem, co umożliwia dotarcie do cerkwi.
Może to źle, ale przybiliśmy do brzegu jednej z wysp. Nie my pierwsi. Łatwo to było poznać po obecnych nawet tam puszkach po o piwie i nadpalonych gałęziach drzew w miejscu, gdzie amatorzy dzikiej przyrody palili sobie ogniska.
