Aż trudno uwierzyć, że obchodzący niedawno tysiąclecie istnienia klasztor, w którym przechowywane są relikwie drzewa Krzyża Świętego, nadał nazwę górom, w których się znajduje zaledwie sto lat temu...
Na polach Olszynki Grochowskiej 25 lutego 1831 roku rozegrała się ważna bitwa. Nacierający na Warszawę Rosjanie zostali odparci, ale nie pokonani. O listę błędów i niewykorzystanych szans w tej wojnie spierają się uczeni.
Legenda mówi, że gdy w 1777 roku do stolicy zdążał Numan-bej, poseł tureckiego sułtana, na jego cześć wydano wystawne przyjęcie. By sprawić gościowi przyjemność, przyozdobiono ratusz półksiężycem.
Wąski pas lądu oddziela niewielkie jezioro Wierzbińskie od zajmującego ponad tysiąc hektarów jeziora Orzysz. W miejscach, gdzie brzegów nie porasta trzcina, oznaczono punkty widokowe. Z grubsza trzymamy się szlaku.
Chłop, cieśla, samouk odważył się pisać w języku, którym posługiwała się ponad połowa ludności. Ale 97 jej procent tej społeczności, podczas plebiscytu w 1920 roku, opowiedziała się za przynależnością do Niemiec...
Nie ma nic dziwnego, że pomnik powstał. Po krwawej w Prusach Wschodnich kampanii 1914-15 roku, budowano wiele takich pomników, powstawało też wiele cmentarzy. Niewiele z nich przetrwało do dziś.
Jest ich już ponad siedem tysięcy. Ich ciała ekshumowano z rozrzuconych grobów polowych, jakie odnaleziono na terenie obecnych województw podlaskiego i warmińsko-mazurskiego.
Pamiątką po długiej przeszłości geologicznej w naturalnym krajobrazie Gór Świętokrzyskich są miejsca gołe od boru – gołoborza. To rumowiska skalne złożone z ogromnych bloków, których las, czyli bór pochłonąć nie jest w stanie.
Chociaż góra wznosi się tylko 718 m ponad poziom morza, to żeby stanąć na jej szczycie, trzeba pokonać aż 500 metrów różnicy poziomów. Ponoć górę usypały anioły, żeby zamknąć diabłom wejście do piekła.
W wianuszku miejscowości otaczających stolicę i tworzących razem z nią ponad dwumilionową aglomerację jedna ma status szczególny: jest uzdrowiskiem. Tylko dwadzieścia kilometrów od centrum Warszawy.
