Polska
Wybierz województwo na mapie lub region z listy rozwijanej
Ostatnio dodane artykuły

Lisi Jar ma długość 350 metrów. Ciągnie się od drogi do brzegu morza wąskim pasem. Miejscami zagłębienie sięga 50 metrów. Zbocza porośnięte są ponad stuletnim lasem bukowym. Schodzi się wąską i niezbyt bezpieczną ścieżką.

Istnieją podania, że zbójnicy fundowali różne sakralne budowle.Miały stanowić zadośćuczynienie za grzeszne życie, zapewnić fundatorom zbawienie wieczne, a na ziemi powodzenie na zbójnickich ścieżkach.

Autorka: Anna Ochremiak

Na dojeździe do ronda, w kępie drzew stoi pomnik 15 południka. To głaz narzutowy z „globusem” i tablicą informującą, o co chodzi. Ale chociaż ma wyznaczać 15 południk, stoi ok. 220 m na zachód od przebiegu tej wyimaginowanej linii.

Latarnia udostępniona jest do zwiedzania. Niestety wychodzi się tylko na pierwszy taras widokowy, z którego niewiele widać, a morza wcale. Na drugim poziomie można tylko obserwować okolicę przez oszklone okienka.

Autorka: Anna Ochremiak

Kurek z solanką odkręcony był trochę zbyt oszczędnie; trzeba było prawie nos wetknąć w tarninowe witki, by poczuć charakterystyczny zapach solankowego aerozolu. Ale może nie jest tak na co dzień...

Kościół w Nieszawie zbudowany został w tak zwanym stylu gotyku nadwiślańskiego. Charakterystyczne dla tego stylu były kościoły dwunawowe lub bazyliki z niskimi nawami bocznymi. Kościół jest murowany z czerwonej cegły.

Materiał ze zburzonego zamku zbójczyni Włodkowej posłużył Mikołajowi Zebrzydowskiemu do wybudowania pustelni Pięciu Braci Polaków na stokach Żaru. To jedna z kaplic w... Kalwarii Zebrzydowskiej.

Dzisiaj warzelnia produkuje sól, ale pełni też rolę muzeum. Znaleźć w nim można przedmioty związane z warzelnictwem, oraz początkami uzdrowiska. Zgromadzono tu sporo ciekawych eksponatów.

Autorka: Anna Ochremiak

Budynek, bardzo ładnie odnowiony, właśnie dlatego zwraca uwagę. Na czerwonej tabliczce przy drzwiach czytam, że mieści się tu biblioteka. Drzwi uchylone, zaglądam do środka. Pod ścianą, w głębi rządek stanowisk komputerowych...

Wejście na teren czeskiego schroniska traktowane było kiedyś jak bezprawne przekroczenie granicy! A teraz? Chodzimy ich ścieżką bo wygodniejsza, jemy w ich schronisku, leżymy na ich polanie… teraz to przecież i nasze.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!