Młode miasto nie może poszczycić się wiekowymi zabytkami, choć aż 21 otwockich willi wpisano do rejestru. Niestety, wiele starych domów w niepowtarzalnym stylu świdermajer popada w ruinę.
Kiedy go budowano, Siedlce były miastem prywatnym, nie miały samorządu z prawdziwego zdarzenia. Ratusz, jako dom rady miejskiej, nie był więc tak naprawdę potrzebny, a jego budowa – fanaberią właścicielki, Aleksandry Ogińskiej.
Od początku XIX w pałac jest obiektem użyteczności publicznej. Teraz zajmuje go Akademia Podlaska. Po wieloletnim, gruntownym remoncie stał się prawdziwą ozdobą miasta.
Likwidację szybu rozważano w latach 80. ubiegłego wieku. Szczęśliwie przejęło go prywatne przedsiębiorstwo, które przekształciło go w studnię głębinową, a na powierzchni zachowało górniczy skansen. Można go zwiedzać.
W przysiółku Koterka zakaz wjazdu zagrodzi dalszą drogę. Teraz mamy do pokonania pieszo jeszcze dwa kilometry szosą, aż do przegradzającego ją szlabanu. Z tego miejsca zobaczymy błękitną drewnianą cerkiewkę, stojącą wśród drzew.
Czasy wojewódzkiej świetności miasta upamiętnia kamień. To jedyny chyba w Polsce pomnik województwa. Stoi przy wejściu do pozostałości radziwiłłowskiej siedziby.
Chociaż mamuty kojarzą się z daleką Syberią, żyły także w Warszawie, oczywiście w epoce lodowcowej. Wiele kości tych zwierząt odkryto pod koniec XIX w na Szczęśliwicach.
Król Kazimierz Wielki fundował kościoły, by zatrzeć winę zabójstwa Marcina Baryczki, który ośmielił się dostarczyć mu wiadomość o ekskomunikowaniu go przez biskupa Bodzantę.
O niezwykłości praskich kapliczek, figur i krzyży świadczy ich mnogość i różnorodność. Wzorce owych świętych przedstawień i związana z nimi ikonografia w znacznej mierze czerpią z tradycji wiejskiej.
30 stycznia cesarz dotarł do siedziby sztabu generała Andre Masseny, która znajdowała się w Przasnyszu. Tutaj też nocował. Na budynku miejscowego ratusza umieszczono dwa lata temu tablicę upamiętniająca pobyt Napoleona.
