Polska
Wybierz województwo na mapie lub region z listy rozwijanej
Ostatnio dodane artykuły
Autorka: Anna Ochremiak

Nowe stoki znajdują się prawie na samym końcu wioski Szczawnik, leżącej nad potokiem o tej samej nazwie. Dolną stację czteroosobowej kolejki krzesełkowej ulokowano w dolinie głęboko wcinającej się w południowe stoki pasma Jaworzyny Krynickiej.

Stację narciarską obsługuje wyciąg talerzykowy o długości 650 metrów. Najwięcej jest tu mamuś i tatusiów a nawet babć i dziadków pokazujących młodym tajniki sztuki narciarskiej. Sympatyczna, rodzinna atmosfera.

Most ma konstrukcję kratownicową składająca się na trzy przęsła. Długi jest na 430 metrów, bo nie dość, że spina brzegi rzeki, to jeszcze pozwala pokonać rozległe, ograniczone wałami tereny zalewowe Wisły. Szeroki jest na 9,5 metra.

Autorka: Zuzanna Grabska

Świąteczno-noworoczne ozdoby zabłysły nad Traktem po raz drugi w powojennej historii miasta. W tym sezonie światła rozpełzły się jeszcze dalej: przez Plac Trzech Krzyży i Aleje Ujazdowskie.

Autorka: Anna Ochremiak

Niewielką, nowootwartą stację narciarską Stajkowa znajdziemy w Krościenku nad Dunajcem, niespełna pół kilometra od rynku, w przysiółku Zawodzie, na prawym brzegu rzeki. Znajduje się tu wyciąg orczykowy o długości 500 m.

Autorka: Anna Ochremiak

Stację narciarską Czorsztyn-ski znajdziemy na stokach góry Wdżar. A góra to szczególna: nie dość, że była kiedyś wulkanem, z jej zboczy eksploatowano andezyty, doświadczymy tu anomalii magnetycznej, to jeszcze zamieszkał na niej smok.

Autor: Adam Gąsior

W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku Piątkowi dodano kolejny powód do dumy i sławy. Na polecenie prezesa Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii wyznaczono tu geometryczny środek Polski.

Autorka: Anna Ochremiak

Wybierając się do stacji narciarskiej Polana Sosny liczmy na ładną pogodę, bo ta zapewni nam spokojne szusowanie na szerokim odkrytym stoku z widokiem na Jezioro Sromowieckie, Pieniny i zamek w Niedzicy.

Autorka: Anna Ochremiak

Ledwie dziewczyna wsiadła do kolejki, wyciągnęła komórkę i dzwoni chyba do koleżanki: – Wjeżdżamy na Gubałówkę. – … – mówi ta z drugiej strony. – Nie, tak sobie wjeżdżamy – zreferowała jedyny powód, dla którego na Gubałówkę wjechać trzeba: tak sobie…

Autorka: Anna Ochremiak

Termy Podhalańskie są niewielkie – nie ma co ich nawet porównywać z ogromnymi aquaparkami, jakie postawiono po drugiej stronie Tatr. Jest tu więc kameralnie, spokojnie. Poza sezonem nie ma tłoku.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!