Na stworzenie właściwych dla ptactwa warunków siedliskowych pracują krowy i konie. Do Parku sprowadzono na wypas „żywe, inteligentne kosiarki” – dzikie krowy i koniki polskie. Metodycznie zgryzają pastwiskową ruń.
Kościół w Kobyłce jest modelowym przykładem baroku dojrzałego na naszych ziemiach. Dzieło najwyższej klasy artystycznej późnego baroku z zastosowaniem wszystkich kanonów tego stylu ale i jego „sztuczek”.
Najstarsze zachowane macewy stoją na grobach zmarłych w 1552 roku. W Polsce starsze żydowskie nagrobki zachowały się tylko w Lublinie, Szczebrzeszynie, Wrocławiu i Lesku.
Obecnie pałac z parkiem i budynkami towarzyszącymi jest własnością prywatną. Trzeba podkreślić staranną odbudowę budynków i rewitalizację parku. W pałacu mieści się hotel. Można zwiedzać.
Remuh to niewielka bożnica ufundowana w połowie XVI wieku, w stylu renesansowym, przez Izraela Isserlesa Auerbacha. Jest ona niezwykle ważnym miejscem dla wielu Żydów z całego świata, którzy przybywają tu modlić się nad grobem rabina Mojżesza, syna Izraela.
Miasto jest zabytkiem na trasie Europejskiego Szlaku Gotyku Ceglanego. Zabytkowy jest tu średniowieczny układ urbanistyczny nienaruszony w ramach murów miejskich. Mury niemal kompletne mają 2270 metrów długości.
Synagoga była kilkakrotnie przebudowywana, ale zachowała tę samą formę architektoniczną i styl mauretańsko-neorenesansowy. Kilka razy w roku odbywają się tu uroczyste ceremonie religijne, a uczestniczą w nich Żydzi z całego świata.
To prawdziwe cacko architektoniczne. Trzeba podkreślić, że zarówno kulturalna jak i usługowa rol zabytku połączone są harmonijnie, co nie zawsze się udaje w innych obiektach muzealnych.
Wracamy szlakiem żółtym i nim wchodzimy na szczyt Klimczoka (1117 m n.p.m.) zwanego też Goryczną Skałką. Tym razem paskudny tu widok, to znaczy w ogóle go nie ma. Wszystko osnute mgłą, w której sterczy wieża przekaźnikowa. W kilka chwil docieramy do schroniska.
Jak przystało na tradycyjny wiejski kościół tak i ten w Wiśniewce stoi po środku wsi w otoczeniu starych drzew; okolony kamiennym murkiem, a z boku dzwonnica. W południowych godzinach powszedniego dnia był zamknięty. Zagadnięty dzieciak od razu skierował nas do pana Suchego.
