Polska
Wybierz województwo na mapie lub region z listy rozwijanej
Ostatnio dodane artykuły

Zachód słońca podziwiamy z wybudowanej na samym szczycie platformy widokowej. Wśród morza gór wyróżniają się szczyty Małej Fatry z charakterystycznym poszarpanym Rozsutcem… To bardzo stąd blisko. Gdzieś dalej majaczą trochę zamglone Tatry…

Autorka: Anna Ochremiak

Teraz krynica wyschła, kurort popadł w zapomnienie, jedynie dawny park i uzdrowiskowy internat, dziś powiedzielibyśmy hotel, wykorzystywane są zgodnie z przeznaczeniem – działa tu wojewódzkie centrum rehabilitacji.

Autorka: Anna Ochremiak

Powoli przejeżdżam przez niewielką wieś. Nie widzę zdroju. Nagle pojawia się tablica oznaczająca koniec miejscowości. Już? Zawracam na wąskiej, ale dość pustej drodze. Znajduję wreszcie niewielki park zdrojowy otoczony domkami stojącymi prawie w lesie. To tu.

Autorka: Barbara Doktór

Żeby zobaczyć cudowną figurkę, musimy wyjść z kościoła i udać się do stojącej nieco w głębi i na prawo kaplicy Matki Bożej Kębelskiej. To tu w prezbiterium dawnego kościoła gotyckiego znajduje się cel pielgrzymek.

Ta Świdnica to niewielka wieś gminna na Ziemi Lubuskiej, bardzo blisko Zielonej Góry. Też może poszczycić się wielowiekową historią, bo wzmianki o niej zapisano już w 1305 roku. Teraz mieści się tu Muzeum Archeologiczne Środkowego Nadodrza.

Nagle od strony Małej Łąki posłyszeliśmy gwar. Wkrótce wyłonił się przewodnik, dalej pani wychowawczyni, ze trzydziestka dzieciaków. Przewodnik najpierw pochwalił się odczytami z GPS, potem już zaczął opowiadać ciekawie…

Schronisko stoi nie w Kościeliskiej, a na skraju Doliny Pysznej. Na tę właśnie dolinę otwiera się bardzo ładny widok z ławeczek przed schroniskiem. Można tylko popatrzeć, nie da się wejść do doliny. Park chroni ją przed turystami. Pewnie słusznie.

Jezioro Klimkówka to sztuczny zbiornik powstały w wyniku przegrodzenia tamą rzeki Ropy w miejscu, gdzie ładnym, kilkukilometrowym przełomem przedziera się ona między niewysokimi szczytami na skraju Beskidu Niskiego.

Po garncarzach z Iłży pozostał jeden garncarski piec. Stoi na skraju prywatnej posesji, ale jest udostępniony do zwiedzania. Konstrukcja jest ogromna, sięga prawie dachu stojącego obok domu jednorodzinnego.

W ładnym parku stoi dworek. Nie w nim mieszkał Jan z Czarnolasu. Jego dawny dwór spłonął w 1720 roku. Potem majątek przeszedł w ręce Jabłonowskich i to oni wybudowali obecny budynek. Miejsce jest prawdziwe, ekspozycja mocno naciągana.

Wszystkie materiały zamieszczone na naszym portalu chronione są prawem autorskim. Możesz skopiować je na własny użytek.
Jeśli chcesz rozpowszechniać je dla zysku bez zgody redakcji i autora – szukaj adwokata!