Dziś w Drohiczynie mieszka 2 tys. osób, czyli tyle, co pięć wieków temu. Ze względu na malownicze położenie miasteczko ma przede wszystkim charakter letniskowy, chętnie na plenery zjeżdżają tu artyści.
Na działce przeznaczonej pod budowę zasiano kukurydzę, a gdy urosła za jej zieloną zasłoną wylano w tajemnicy fundamenty. Wreszcie pod osłoną nocy postawiono kościół z przygotowanych wcześniej elementów...
Z wieży roztacza się ładna panorama na pogórza, Zalew Soliński, pasmo Otrytu, Połoniny i inne góry i górki. Drzewa zasłaniają jednak widok na najbliższych sąsiadów – Łopiennik i Durną.
Wśród szydłowieckich macew nie ma dwóch takich samych, a kunszt wykonania liternictwa i piktogramów wystawia jak najlepsze świadectwo szydłowieckim kamieniarzom.
Muzeum powstało z inicjatywy Towarzystwa Miłośników Skarżyska-Kamiennej. Wizyta z pewnością będzie ogromnym przeżyciem dla najmłodszych oraz dla miłośników militariów i historii.
Z zewnątrz bryła nie jest specjalnie atrakcyjna, ale wnętrze kryje pozostałości niespotykanego ażurowego ikonostasu składającego się z płaskorzeźbionych figur.
Miejsce to znajduje się obok przystanku autobusowego a także w pobliżu punktu odpoczynkowego dla cyklistów. Łatwo tu trafić, bo drogowskazy prowadzą tu z drogi nr 22 z Elbląga do Malborka.
W ewangeliczne postaci wcielają się aktorzy-amatorzy, mieszkańcy okolicznych wsi. W sumie ponad 50 osób z 10 miejscowości. Sympatycznie pobrzmiewa w ich głosach śpiewny tutejszy akcent.
Kolekcja zgromadzona w szydłowieckim zamku stanowi dwie trzecie instrumentów ludowych zgromadzonych w polskich muzeach. Tylko na wystawie stałej można zobaczyć ok. 300 eksponatów,
Procesja rusza z kościoła, ma stacje nad wspomnianym jeziorkiem, a wreszcie wkracza w las, gdzie na dość wydatnej wydmie – Golgocie – następuje Ukrzyżowanie. Wydarzenie to ma już swoją renomę w okolicy...
