Produkowano tu doskonałe piwo lokalne, a także porter i tzw. piwo bawarskie. To właśnie ono było przechowywane w beczkach, otulanych lodem z trocinami; stąd pochodzi nazwa lodownia.
Nowa 10-osobowa gondola, dwie 6-osobowe kanapy z podgrzewanymi siedzeniami i osłonami przeciwwiatrowymi, nowy system naśnieżania, poszerzone trasy... Wystarczy? Na razie tak.
Przemianę widać gołym okiem. Nowa kolejka gondolowa, dwie nowe kanapy z podgrzewanymi siedzeniami i osłonami przeciwwiatrowymi, nowa trasa. Nowoczesny system naśnieżania i karnety wspólne z innymi ośrodkami... Przyszło nowe.
Dziś w zamku mieści się Muzeum Ludowych Instrumentów Muzycznych. To atrakcja, której nie warto przegapić! Jedyne takie w kraju muzeum powstało w 1968 r. Zebrano tu ponad 3 tys. eksponatów.
Pierwotnie była to halowa gotycka budowla. Została jednak poważnie zniszczona podczas potopu. Odbudowano ją nadając wnętrzu charakter barokowy. W XX w. przywrócono jej charakter gotycki.
Być może inicjatorem zawiązania loży był sam hetman Jan Klemens Branicki, być może jego przyjaciel wojewoda mazowiecki Andrzej Mokronowski, jeden z najaktywniejszych masonów w Rzeczypospolitej.
Budowę ratusza hetman zainicjował jeszcze w 1745 roku. Powstał wtedy parterowy budynek, przykryty łamanym dachem. Już wtedy spełniał funkcje handlowe. Znalazło w nim miejsce 10 sklepów oddanych w dzierżawę miejscowym Żydom.
Nowością – w stosunku do innych budynków dworcowych na tej linii – jest powtórzenie fasady paradnej także od strony torów. Jest prawie taka sama jak ta od strony miasta, przecina ja tylko daszek nad peronem.
Nad drzwiami wisi szyld banku, ale po architekturze można się domyślić dawnego przeznaczenia budynku. Nic dziwnego: miał to być najnowocześniejszy dom modlitwy w Bochni i szeroko pojętej okolicy.
Ostatecznie powstała budowla w stylu eklektycznym z dwiema wieżami w narożnikach. W kolejnych latach ratusz powiększano i przebudowywano.
