Teraz świątynia stoi porzucona, choć postawiono przed nią tablicę informacyjną szlaku architektury drewnianej. Nie wiadomo, jak długo postoi. Kilka ikon z Liskowatego znajduje się w muzeum w Łańcucie. We wnętrzu nie ma nic. Trochę wstyd.
Stojąca samotnie na wzgórku wśród drzew cerkiewka jest ważnym i ciekawym zabytkiem, jedną z dwu zachowanych w Polsce świątyń bojkowskich. Drugą jest cerkiew z Grąziowej, która stoi w sanockim skansenie.
Znawcy architektury doszukują się inspiracji niezwykłymi dziełami francuskiego urbanisty Le Corbusiera. Interesująca, niezwykła w kształcie budowla do dziś budzi kontrowersje, choć wrosła już w krajobraz Hajnówki.
Kierunek podpowiada mi drogowskaz: Schronisko Orle 5 km. W tę i z powrotem to 10, jeśli wystarczy sił, może gdzieś zboczę? Idę. Mijają mnie sprawniejsi ode mnie biegacze – sportowcy. Ja jestem biegaczem – wędrowcem.
Pociąg zacznie się wspinać przez las, by – gdy miniemy Szklarską Porębę Górną – mozolnie drapać się serpentynami, ponad urwiskami, przez kamienne poniemieckie mostki i przepusty, aż do najwyżej położonej w Polsce stacji kolejowej – Szklarska Poręba-Jakuszyce.
Muzeum koszuckie ma swój niezaprzeczalny urok, bo nie jest placówką „martwą”. Tam nie ma żadnych gablot i eksponatów zamkniętych przed zwiedzającymi za grubą szybą. Są lekcje muzealne, również dla niepełnosprawnych.
Początkowo miała to być góralska mała chałupa. Witkiewiczowi jednak udało się namówić Gnatowskiego na dom w nowym stylu. „Kolibę” zbudowali miejscowi górale. Jej wnętrze wyposażono w stylowe meble i sprzęty, a nawet klamki i zamki.
Gdy północne stoki Karkonoszy przyłączono do Polski, zniszczona w czasie II wojny światowej świątynia stała się kościołem rzymsko-katolickim. Wyremontowano ją w 1951 roku i nadano obecne wezwanie Najświętszego Serca Pana Jezusa.
W chacie tej, utworzono kolejną filię Muzeum Tatrzańskiego im. dr Tytusa Chałubińskiego, a udostępniono zwiedzającym 1 lipca 2009 roku. Celem tej stałej wystawy jest pokazanie korzeni stylu zakopiańskiego: budownictwa, sztuki i rzemiosła.
Budynki pochowane od wiosny do jesieni w liściach teraz widać dokładnie. A sporo ciekawej przedwojennej architektury można zobaczyć w mieście zbudowanym od zera. Stacja kolejowa, poczta, apteka? Zatrzymajmy się przed kościołem.
