Zastanawiając się, czy to kościół, czy kaplica nie miałam wątpliwości, że należy do katolików. To było widać po barokowej architekturze. Dopiero gdy podeszłam bliżej dostrzegłam nad wejściem prawosławny krzyż.
Tyrolczycy mieli bardzo silną kulturę nie poddającą się obcym wpływom, która przejawiała się w osobnym dialekcie, odmiennym budownictwie, strojach i zwyczajach. Niestety po II wojnie światowej dialekt, stroje i zwyczaje zniknęły wraz z mieszkańcami.
Pierwsze schronisko na Polanie Chochołowskiej zaczęto budować na jej południowym brzegu w 1928 roku. To schronisko spłonęło w czasie wojny. Obecne zbudowano w 1951 r. Od 16 października 2010 roku nosi ono imię Jana Pawła II.
Miejsce to ma jedną niewątpliwą zaletę: wybudowana w 2008 roku gondolowa kolejka na Stóg Izerski jest najnowocześniejsza w Polsce. Najważniejszą zaletą trasy jest to, że jest długa – ma 2,5 kilometra.
W Żółwinie, wsi położonej na południe od podwarszawskiej Podkowy Leśnej stoi niewielki pałac. Do niedawna w ruinie, teraz ładnie odnowiony, nie wyróżniałby się spośród wielu podwarszawskich rezydencji, gdyby nie związana z nim tajemnicza historia…
Na zachód od Lęborka i Łeby coś się w architekturze zmienia. Kraina w Kratę czyli region budownictwa szachulcowego. Niegdyś był zamieszkany przez Słowińców - grupę etniczną różniącą się kulturowo od Kaszubów.
Trześcianka jest gęsto zabudowaną szeregówką - taki układ wyróżnia wsie podlaskie. Domy w niej stoją na wąskich długich działkach, szczytem do drogi. Za domami w jednej linii z nimi znajdują się zabudowania gospodarcze.
Piyknie było, kie Nojwieksy Gazda spozierał na nase góry. To nom dało krzepe i bedzie dawało… – tak górale wspominają Jana Pawła II. Ukochali go bardzo i w dowód wdzięczności oraz pamięci stawiali pomniki. Niektóre za życia, niektóre po śmierci.
Kamienny budynek folwarku wybudowano najpewniej w końcu XVIII wieku, a może wcześniej, w XVI w. W 1955 r. urządzono tu zakład produkujący wino. U schyłku peerelu opuszczało go nawet 60-70 tys. litrów tego napitku miesięcznie.
Po ekspozycji muzeum spodziewałam się więcej. Bo nie jest ciekawa. Trochę eksponatów z wykopek, parę namalowanych obrazków przedstawiających pracę „metalurgów” w dawnych wiekach, kilka map i tablice do poczytania. Wystawa bardzo tradycyjna w formie.
